Ostatnimi czasy popełniłam małe zakupy, drogerie pełne miały być ciekawych edycji limitowanych, ale niestety zastałam już tylko puste półki, a to co zostało, albo rozczarowało mnie swoją jakością, albo było nudne... Oto, co zastałam:
P2 Pool Side Party LE:
Owszem tu zastałam pełny stand, ale podkłady były strasznie toporne, róże przeciętne, paletka do oczu nie dla mnie... Mogłabym wymieniać bez końca... Lakiery w zbliżeniu wyglądają tak:
Wszystko już było... Do tego półkę z Essence Me & My Ice Cream, na której bardzo mi zależało, zastałam całkowicie pusty:
Do tego od Catrice z LE Glamazona, piękny, krwiście czerwony róż do policzków w kolorze 01 I'm A Survivor:
W KIKO panują teraz dość spore wyprzedaże i z tego powodu do koszyka wpadł mi podkład w pudrze z SPF 15, o numerku 200 light, który okazał się dla mnie troszkę za ciemny, więc czekam tylko aż się trochę opalę!
A mówiąc o opalaniu w DMie znalazłam samoopalacz w sprayu, w mojej ulubionej formie, jeszcze nie posmarowałam się nim krzywo lub z zaciekami! Oczywiście musiałam zaopatrzyć się też w filtr do ciała w tym samym opakowaniu:
No i mój ostatni zakup, oczywiście nie mogło obyć się bez lakierów do paznokci!
Od lewej: top coat z p2, KIKO Sugar Mat 634 Lilla, p2 volume gloss 100 heavenly girl i 060 happy bride. Który chcecie zobaczyć na blogu jako pierwszy?
Uff, ale długi post! A wy co sobie ostatnio kupiłyście? Koniecznie napiszcie w komentarzach!
Pozdrawiam,
Blond and wavy.


































