piątek, 21 listopada 2014

Suche szampony Batiste: podejście drugie.

Cześć dziewczyny!

     Rzadko tu bywam, ale wynika to z mojego kosmetycznego postanowienia: pozbycia się zapasów! Zużywam więc wszystko, co mam w domu ( i już pojawiło się na blogu), nie kupując żadnych nowości (mam na myśli dublujące się produkty). Bardzo mi z tym dobrze, mój portfel zaczął również odczuwać różnice i jak na razie nie chcę tego zmieniać. Ale teraz do rzeczy!
     Zaczął się nowy semestr, więc znowu nie mam na nic czasu, a już w zupełności na codzienne mycie włosów. Odkąd przestałam je farbować (grudzień 2013) nie mogę dojść do ładu z regularnością mycia. Czasem już na drugi dzień moje włosy wyglądają nieświeżo (co nigdy im się nie zdarzało, nawet w gimnazjum przed farbowaniem). Zaczęłam szukać pomocy w odżywkach i wcierkach, które rzekomo miały przedłużać świeżość, jednak nie przyniosły one zamierzonego efektu. Pozostało mi już tylko ratowanie się suchymi szamponami.


     Wcześniej używałam już produktów z Balea, jednak strasznie podrażniały mi skalp, a o zawodzie z moim pierwszym szamponem od Batiste możecie poczytać TUTAJ KLIK. Niestety z przyczyn niezależnych ode mnie, o których pisałam już wyżej, musiałam dać tym produktom drugą szansę. Wolałam już nie ryzykować i najpierw sięgnęłam po miniaturkę wiśniowego Batiste. I to był strzał w 10! Odświeża, nie przesuszając skóry głowy, przyjemnie pachnie, a po delikatnym wyczesaniu biały osad znika i mogę całkowicie zapomnieć, że go używałam. Do tego jeszcze duzy plus za wersje w malym opakowaniu. Dużo podróżuje i nie chce mi sie wozić ze sobą dodatkowych kilogramów. Miniaturkę tego szamponu wrzucam więc do torebki i mogę odświerzyć fryzurę nawet w podróży.
     Nie wiem czy mogę od suchego szamponu wymagać czegoś więcej. Teraz rozumiem czym zachwyca się cała blogosfera i mam chrapkę na inne warianty zapachowe.


     Z czystym sercem mogę polecić Wam suche szampony od Batiste (a przynajmniej ich wiśniowego brata). Myślę, że szczególnie teraz, gdy zaczyna się sezon na czapki, jest to dobry okres na wypróbowanie tych produktów. Używałyście już szamponów Batiste? Którą wersje możecie jeszcze polecić?
Pozdrawiam,
Asia.

2 komentarze:

  1. Ja lubię wersję do włosów ciemnych :) Polecam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem blondynką, do włosów ciemnych raczej nie potrzebuję :P

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz! Twoje słowa sprawiają mi radość! Czytam wszystkie komentarze i staram się odpisywać na bieżąco.