czwartek, 18 lipca 2013

Ulubiony top coat.

Cześć dziewczyny!

     Jak Wam mijają wakacje? Mi bardzo leniwie. Ostatnio rzadko tu bywam, ale niestety cierpię na potworny brak weny. Mam nadzieję, że ta sytuacja szybko ulegnie zmianie i będę zasypywać Was postami minimum co trzeci dzień!
     Dzisiaj natomiast muszę napisać Wam o moim ulubionym lakierze nawierzchniowym, a mianowicie mowa o Essence Studio Nails Better than gel nails top sealer fast dry, który niestety nie jest dostępny w Polsce.


     Tak się z nim polubiłam, że jak widzicie na zdjęciu kupiłam już drugą buteleczkę, ponieważ już kończę mój pierwszy egzemplarz. Teraz pewnie myślicie dlaczego na zdjęciu widnieje jeszcze top z p2? Czytajcie dalej, ale najpierw mała recenzja mojego ulubieńca.

     Na początku zaznaczę, iż Essence Studio Nails better than gel nails top sealer fast dry nie jest tym samym produktem, który można kupić w Polsce a mowa o TYM PRODUKCIE KLIK. Używałam obu i polski odpowiednik jest trochę gorszy od swojego niemieckiego brata.

A więc zaczynamy:

ZALETY:
-nałożony nawet na "mokry" lakier, wysycha praktycznie natychmiast,
-przedłuża trwałość lakieru,
-tak jak obiecuje producent tworzy efekt żelowych paznokci,
-pięknie nabłyszcza.

Czy od top coatu można wymagać czegoś więcej?!

WADY:
-po około 3,5 miesiącach regularnego użytkowania robi się bardzo gęsty, co przeszkadza, jednak nie uniemożliwia dalszego użytkowania.



     Dlaczego więc nie namawiam Was, żebyście przy najbliżej wizycie w niemieckim Rossmanie lub DMie koniecznie wrzuciły go do koszyka? Niestety jak to ze świetnymi produktami bywa albo zostają wycofane albo producent zmienia ich formułę i tak stało się z tym lakierem nawierzchniowym. W całej niemieckiej blogosferze już od dawna o tym huczało, więc od razu pobiegłam do sklepu w nadziei, że kupię jeszcze stary produkt. Niestety tak się nie stało i kupiłam top coat, który jest strasznie rzadki, bąbluje i pozostawia smugi, do tego z niektórych lakierów zbiera kolor.

     Jednak w niemieckiej blogosferze wyczytałam też, że lakier z p2 Gel Re-Fill, jest równie dobry stary produkt Essence. Ja właśnie zabieram się za testowanie, o którego wynikach na pewno Wam napiszę! 


A Wy miałyście okazję używać tego lakieru, zanim zmieniono jego formułę? Jaki jest Wasz ulubiony top coat i czego od niego oczekujecie? Koniecznie napiszcie w komentarzach!

Pozdrawiam,
Blond and wavy.

13 komentarzy:

  1. Ehh, dlaczego te dobre kosmetyki muszą albo wycofywać albo "ulepszać"?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam tego lakieru :). Ja jeszcze ulubieńca nie mam ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze go mieć. Swój lubię, ale wolałabym wypróbować jakiejś nowości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, chociaż raczej nie dostaniesz już jego starej wersji...

      Usuń
  4. a ja cierpię na chroniczne zapominanie o kupnie jakiegoś top-coutu :D Paznokcie maluję tylko u stópek co prawda a jeśli chodzi o dłonie to żaaadko i na kremowe odcienie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem lakieroholiczką, kolor na paznokciach zmieniam średnio co dwa dni :D

      Usuń
  5. nie miałam tego top coatu, ale słyszałam wiele dobrego o nim. Szkoda, ze już go wycofali. Ja ciągle szukam mojego nr 1. Teraz mam z Inglota i jest bardzo średni, nie polecam go.
    PS. Co z tymi wygranymi w konkursie Seboradin? Jeszcze nic nie dotarło do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Inglota jeszcze nie miałam.
      PS. Odpisałam w mailu. ;)

      Usuń
  6. Serdecznie dziękuję już wygrany zestaw próbek szamponów w moim domu króluje .

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz! Twoje słowa sprawiają mi radość! Czytam wszystkie komentarze i staram się odpisywać na bieżąco.