wtorek, 27 stycznia 2015

2 litry wody dziennie.

Cześć wszystkim!

     Ostatnio staram się bardziej dbać o siebie, z zewnątrz, ale również i od wewnątrz. Studenckie życie niestety bardzo to utrudnia, więc postanowiłam wprowadzać zmiany powoli, jedna po drugiej. Pierwszą z nich jest regularne picie wody, szczególnie teraz podczas sesji, kiedy kawę piję hektolitrami. W moim postanowieniu trwam już 3 tydzień i dopiero od kilku dni tak naprawdę wypijam całe dwa litry dziennie. Na początku było mi strasznie trudno przyzwyczaić się i przede wszystkim pamiętać o regularnym sięganiu po butelkę z wodą.


     W tym pamiętaniu i monitorowaniu wypitej już przeze mnie wody mam dwóch pomocników. Po pierwsze aplikacja o nazwie Water Alter, która jest banalnie prosta, po prostu co jakiś czas na ekranie naszego smartfona pojawia się przypomnienie, by wziąć łyka wody. U osób, które tak jak ja, nie rozstają się ze swoją komórką nawet na sekundę, sprawdzi się idealnie. Monitoruję natomiast, to ile płynów już wypiłam w moim kalendarzu, w którym po prostu koloruje szklaneczki (:D). Zdecydowanie cierpię, na nerwicę natręctw, bo niepokolorowane szklanki, doprowadzają mnie do szału! Co oczywiście jeszcze bardziej motywuje mnie do regularnego sięgania po wodę.
     Pomimo, że mój epizod z wodą dopiero się rozpoczął, to i tak zauważyłam już pierwsze zmiany. Z tych negatywnych, dużo częściej muszę chodzić do toalety, z pozytywnych, moja cera wygląda zdecydowanie lepiej. Jeszcze za mało czasu minęło, by powiedzieć, że to głównie przez wodę, ale moja buzia dawno nie wyglądała ta dobrze.

A Wy ile pijecie dziennie wody?
Pozdrawiam,
Asia.

13 komentarzy:

  1. Dzięki za pomysł z aplikacją, może to mi pomoże, bo zapominam o regularności :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam Hydro od... niech spojrzę... prawie 9 miesięcy. Aplikacja obliczyła mi, że powinnam pić 2223 ml wody dziennie (w dzień bez upału i bez treningu, inaczej się to zwiększa, w sumie do maksymalnie 3303 ml). Najczęściej udaje mi się tyle wypić. (Tu z kolei pomaga Bobble Bottle noszona wszędzie :)) Na początku faktycznie biegałam częściej do toalety, teraz kompletnie nie. Organizm chyba przyzwyczaił się do większych ilości wody i ją sobie bierze zamiast z rozpędu odrzucać, jeśli to możliwe :) Tylko ważne jest, żeby pić powoli, bo np. 500 ml wypite na raz, w krótkim czasie, na pewno zaowocuje wędrówką do łazienki ;) Rozłożenie na równe małe porcje już nie. Przyzwyczajenie się zajęło mi (mojemu organizmowi ;)) jakieś 2 tygodnie.

    I faktycznie czuję się lepiej. Jestem mniej zmęczona, nie kręci mi się w głowie. Skóra też wygląda lepiej i nie jest już sucha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od zawsze marzę o bubble bottle! To chyba ten czas żeby w końcu w nią zainwestować! Mi już 4 tydzień zleciał i organizm jakoś nie chce sie przyzwyczaić :( ciagle latam do toalety

      Usuń
  3. Ja nie zwracam na to uwagi. Potrafię wybić calutki dzbanek zielonej/czarnej herbaty na raz :)
    Normę z pewnością wyrabiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, nie wiedziałam, że jest taka aplikacja;) Ciekawy pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi najbardziej pomaga, gdy postawię szklankę z wodą koło komputera. Bo zauważyłam, ze gdy pracuję, to bezwiednie i tak po nią sięgam i dzięki temu bez problemu "wyrabiam normę" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. steady once the information, thank you yes, Greetings and healthy always, I also had an interesting article, please visit:
    obat herbal vig power capsule

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja z innej beczki- skąd są wkłady w filofaxie?

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz! Twoje słowa sprawiają mi radość! Czytam wszystkie komentarze i staram się odpisywać na bieżąco.