poniedziałek, 12 listopada 2012

Włosowe inspiracje(1).

Cześć dziewczyny!

Wczoraj pokazałam stan moich włosów na dzień dzisiejszy, a teraz chciałabym pokazać Wam do czego dążę i jakie czuprynki mnie inspirują.











Mam nadzieję, że uda mi się wytrzymać do tego czasu aż moje włosy będą sięgały za połowę pleców! A jakie są wasze inspirację? Jakie macie plany dotyczące długości Waszych włosów? Koniecznie napiszcie w komentarzach!

Pozdrawiam,
Blond and wavy.

PS. Żadne ze zdjęć nie należy do mnie, wszystkie zostały znalezione na stronie tumbrl.com

niedziela, 11 listopada 2012

Aktualizacja włosów.

Cześć dziewczyny!

W końcu zdecydowałam się na moją pierwszą aktualizację włosów!

Lipiec 2012:                                                                     Listopad 2012:



Niestety aktualne zdjęcie nie jest najlepszej jakości przez światło i brak profesjonalnego sprzętu. Jednak widać, iż włosy zaczęły rosnąć na długości ( po raz pierwszy od 4 lat, wcześniej łamały się na wysokości ramion), są bardziej miękkie i pięknie błyszczące. Ostatnio zaczęłam też dogłębnie studiować poradnik CG na wizażu i skręt moich fal wyraźnie się wzmocnił, przechodząc czasem w loki.





Zdjęcie włosów w słońcu, zaraz po farbowaniu naturalną farbą Color&Soin odcieniem 10N:


Pielęgnacja jaką stosuję:
-Szampon dla dzieci Babydream, 
-Odżywki d/s opisałam w TEJ notce,
-Maska do włosów to BINGOSPA mleczna z elastyną wzbogacana "rybkami" opisanymi TUTAJ,
-Odżywki b/s to Joanna Naturia z miodem i cytryną + żel aloesowy,
-Olejuję raz na tydzień olejkiem Babydream dla mam,
-Wcierka to słynny Jantar,
-Suplement diety Merz Spezial.


Jeszcze nie osiągnęłam wymarzonej długości, o w pełni zdrowych włosach nie wspominając. Ciągle się uczę i poznaję moje włosy. Mam nadzieję, że z każdym miesiącem będzie coraz lepiej!

Pozdrawiam,
Blond and wavy.




środa, 7 listopada 2012

Essence 04 EDWARD'S LOVE

Cześć dziewczyny!

Jak zapewne wiecie, limitowana kolekcja kosmetyków essence Twilight Breaking Dawn już od dawna gości w niemieckich DM-ach i Rosmannach. Z przykrością muszę jednak napisać, iż rozeszła się jak świeże bułeczki i już na drugi dzień zastałam praktycznie pusty stojak. Najbardziej zależało mi na różu 01 Renesmee Red, ale pomimo, iż odwiedziłam około 7 drogerii wszystkie były już wyprzedane. Jednak udało mi się dorwać lakier do paznokci w kolorze 04 EDWARD'S LOVE.


Jest to głęboka czerń pełna ciemno srebrnego shimmeru, którą strasznie trudno było mi uchwycić na zdjęciach.



Współpracowało się z nim całkiem dobrze. Przy pierwszej warstwie trochę smużył, a do całkowitego pokrycia potrzebowałam 3 warstw lub 2 bardzo grubych. Wysychał jak wszystkie lakiery od essence, więc nie mam mu nic do zarzucenia. Jako bazę stosowałam ORLY Top2Bottom, na razie mam go na sobie drugi dzień, zobaczymy jak się będzie trzymał!





W końcu znalazłam kolejny lakier idealny na jesienno-zimowe wieczory! A wy co upatrzyłyście sobie z tej kolekcji? Jest już dostępna w Polsce? Jeżeli nie to od kiedy będzie? Koniecznie napiszcie w komentarzach!

Pozdrawiam,
Blond and wavy.

niedziela, 4 listopada 2012

Weszłam tylko po zmywacz, a wyszłam z...

Cześć dziewczyny!

Naprawdę przepraszam, że piszę tak rzadko. Obiecuję, iż w tym miesiącu posty będą pojawiały się regularnie! A tymczasem mój zakupoholizm znów wziął nade mną górę. Wchodząc do DM myślałam tylko i zmywaczu do paznokci, a do koszyka wpadło jeszcze:


Pianka do mycia o zapachu słodkiej truskawki przeszła już pierwsze testy i muszę napisać, że jestem w niej ZAKOCHANA! Jeżeli macie do niej dostęp, to pędźcie do DMu, bo to kolekcja limitowana! Niebawem naskrobię o niej coś więcej!

Krem do rąk o zapachu karmelowej gorącej czekolady z essence kupiłam go ze względu na bardzo fajny skład z olejkiem kokosowym i masłem shea na samym początku, a do tego przepysznie pachnie! Niestety też edycja limitowana, więc spieszcie się!

Słynny pędzel do smokey eyes z essence czaiłam się na niego już od ponad roku! 

Kolejne opakowanie mojego ulubionego płynu do demakijażu oczu i główny powód mojej wycieczki zmywacz do paznokci z biotyną i olejkiem arganowym zobaczymy jak się sprawdzi!

Pomimo, że małe, zakupy uważam za bardzo udane!


Dziewczyny musicie mi pomóc! Szukam nowego jesienno/zimowego lakieru do paznokci (obecnie moje ulubione to Essie BAHAMA MAMA i MINK MUFFS, a także ORLY Peachy Parrot) macie jakiś swoich faworytów na ten okres? Koniecznie napiszcie w komentarzach!

Pozdrawiam, 
Blond and wavy.

wtorek, 30 października 2012

Miesiąc z Merz Spezial.

Cześć dziewczyny!

Waśnie minął miesiąc odkąd zaczęłam stosować suplement diety Merz Spezial. Jak wiecie, właśnie zmagam się z jesiennym wypadaniem włosów, które bardzo chcę zahamować. Razem z tabletkami do walki o moje włosy przystąpiła słynna wcierka Jantar. W prawdzie miesiąc to za mało, żeby napisać rzetelną recenzje, ale po tym czasie, zauważyłam już pewne efekty. Ciekawe? To zapraszam do lektury.


CERA: Niestety na razie same negatywy. Na moim czole pojawiło się mnóstwo zaskórników zamkniętych tzw. "kaszka". Co ciekawe, nigdy nie miałam problemów z cerą i nic ostatnio nie zmieniałam w sposobie pielęgnacji, więc jestem 100% pewna, iż jest to wina Merz Spezial. Czytałam na innych blogach, iż ten stan rzeczy mija po pewnym czasie, więc czekam!

PAZNOKCIE: Moje paznokcie od zawsze są okazem zdrowia i rosną jak na drożdżach, więc w tej kwestii  niestety nie mogę się wypowiedzieć. Jedno wiem na pewno, tabletki nie zaszkodziły!

A teraz najważniejsze!
WŁOSY: Ostatnio moje włosy wypadały garściami, dlatego zdecydowałam się uderzyć w problem z dwóch stron. Przez to nie mogę powiedzieć, co dokładnie działa, ale już po miesiącu kuracji MS + Jantar wypadanie minimalnie się zmniejszyło, co bardzo mnie cieszy. Nowych bebików nie zaobserwowałam.


Miesiąc to za krótko, aby napisać coś więcej. Jeżeli jesteście ciekawe dalszych rezultatów, śledźcie mojego bloga! Jak Wy poradziłyście sobie z jesiennym przesileniem? Koniecznie napiszcie w komentarzach!

Pozdrawiam, 
Blond and wavy.

PS. W połowie drugiego miesiąca stosowania suplementu niestety go odstawiłam, ponieważ moja cera nie mogła tego dłużej znieść. Pełno zaskórników, nawet na brodzie (co przytrafiło mi się po raz pierwszy), a włosy nie przestały wypadać. Niestety uważam, że były to pieniądze wyrzucone w błoto.

wtorek, 16 października 2012

Spóźnione wrześniowe denko.

Cześć wszystkim!
Tak jak obiecałam, dzisiaj moje wrześniowe denko. Oto i one:


Od lewej:
- TBS RAINFOREST MOISTURE odżywka do włosów suchych i zniszczonych dziwny produkt, nie robił z moimi włosami nic. Jedynie zapach tej odżywki pozostawał we włosach na kolejne 2 dni i niestety za ten zapach tak ją pokochałam, iż jestem w stanie wydać kolejne 25zł na następną butelkę! Link do KWC.
- Alterra tonik do twarzy z miętą do zanieczyszczonej i tłustej skóry był tak tragiczny, iż nawet nie zużyłam go do końca! Pozostawiał moją skórę klejącą na długi czas, a do tego wzmagał przetłuszczanie! Po 2 godzinach od aplikacji świeciłam się jak spocona świnka. A i jeszcze zapach koszmarny. Nie, nie i jeszcze raz nie!
- Balea żel pod prysznic o zapachu kiwi muszę przyznać, iż jestem pod dużym wrażeniem tych żeli pod prysznic. Świetnie się pienią, pięknie pachną i oczywiście bardzo dobrze oczyszczają za 0,65 euro za butelkę, cudo! Link do KWC.
- Marion ocet z malin kolejna buteleczka płukanki do włosów o której pisałam TUTAJ. Moje włosy ją bardzo lubią, jednak jest niedostępna w Niemczech, więc wątpię, iż ją dostane ponownie.
- Balea suchy szampon świeżość i objętość był to mój pierwszy suchy szampon, dlatego na razie nie mogę się wypowiedzieć, jak wypada na tle innych. Jedyne co mi w nim przeszkadzało to zapach, teraz chcę wypróbować inne!
- Balea young żel oczyszczający do twarzy poprawiający(?) pory bardzo fajny żel z delikatnym peelingiem o świeżym, pobudzającym zapachu, nie wysuszył mi cery, jestem na TAK!
- Garnier odżywka do włosów Awokado i masło karite tej odżywki nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, tymczasowo używam jej do mycia włosów, ciągle szukając zastępcy Isany z olejkiem Babassu. Link do KWC.
- Balea płyn do demakijażu oczu z aloesem świetny płyn do demakijażu, o którym pisałam TUTAJ. Jedyną jego wadą jest to, iż jest mało wydajny.
- Essence PureSkin oczyszczające plastry do nosa przeciętne plasterki za niską cenę, na razie nie znalazłam nic lepszego.
- Balea chusteczki antybakteryjne jedna wielka tragedia! Po pierwsze śmierdzą jak wódka, nie wyczuwam różnicy pomiędzy odkręconą butelką trunku a tymi chusteczkami! I do tego strasznie podrażniają i wysuszają dłonie. Jestem na nie.

na pewno kupię ponownie,   może kupię ponownie,  nie kupię ponownie.



Uff dużo tego! A jak Wam poszło wrześniowe denko? Napiszcie w komentarzach! Ja idę wyrzucić śmieci!

Pozdrawiam,
Blond and wavy.

sobota, 13 października 2012

Merz Spezial.

Cześć dziewczyny!
Wiem, że ostatnio w ogóle mnie tu nie ma, ale niestety cierpię na chroniczny brak czasu. Zaniedbałam nawet moje włosy, które odwdzięczyły się zintensyfikowanym wypadaniem! Czytając pozytywne opinie bloggerek, postanowiłam zaopatrzyć się w suplement diety MERZ SPEZIAL. Kurację rozpoczęłam dokładnie pierwszego października i mam zamiar kontynuować ją przez 3 miesiące. Na pewno napiszę o efektach, więc jeżeli jesteście ciekawe, śledźcie mojego bloga!


Szykuję już notkę o moich wrześniowych zużyciach, powinna pojawić się w tym tygodniu!

Jak Wam mijają pierwsze dni jesieni? Zmagacie się już z sezonowym wypadaniem włosów? Jakie są wasze sposoby na walkę z tą dolegliwością? Koniecznie napiszcie w komentarzach!

Pozdrawiam,
Blond and wavy.