wtorek, 28 sierpnia 2012

Delia henna do brwi i rzęs.

Tak jak obiecałam, dzisiaj pokażę efekt mojego farbowania rzęs Henną tradycyjną z Delii. Z natury mam gęste rzęsy, jednak jestem blondynką, więc są one trochę jasne i białe na końcówkach. Szczególnie chodziło mi o pofarbowanie dolnych rzęs, których nie lubię smarować tuszem.

 

Produkt ten można dostać chyba w każdej drogerii. Ja swoją kupiłam w Rossmannie za niecałe 3zł. Kupiłam czarną, ale jest jeszcze dostępna brązowa. Przed zabiegiem dokładnie oczyściłam rzęsy i zabezpieczyłam skórę wokół oka tłustym kremem (lub wazeliną). W opakowaniu znajdują się dwie saszetki (jedna z proszkiem, druga z aktywatorem), które należy ze sobą wymieszać. I taką mieszankę nałożyć na rzęsy.




Po 15 minutach zmyłam hennę wodą z mydłem, ale teraz najważniejsze, efekty!

   



Niestety, jak widać nie są oszałamiające. Jedynie końcówki dolnych rzęs, są podkreślone, dzięki czemu przez jakiś czas będą na odwyku od wszelkich tuszy. Nie wiem też, jak długo efekt będzie się utrzymywał, ale będę was informować na bieżąco.

A teraz mały bonusik:

Cudak za 1,29zł, który na prawdę pachnie różami!

A wy używałyście kiedyś henny do brwi i rzęs? Jakie są wasze opinie i spostrzeżenia? Koniecznie napiszcie w komentarzach!

Pozdrawiam,
Blond and wavy.


20 komentarzy:

  1. Robiłam kiedyś hennę na rzęsy i tylko szczypało, a efekt praktycznie żaden.
    Też mam lakier z tej serii, tylko jasny róż :)

    + Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super Ci te rzęsy wyszły. Henna dodatkowo odżywia i nabłyszcza ;)
    Nie wiem czy to tylko ułożenie rzęs ale wydają się dłuższe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydają się dłuższe, bo białe końcówki są przyciemnione ;)

      Usuń
  3. Nie miałam nigdy styczności z henną, nie licząc tatuażu, na który namówiłam mamę w dzieciństwie. A lakiery różane od wibo kują mnie niemiłosiernie po oczach, bo niestety nie załapałam się na nie. Byłam wtedy świecie przekonana, że w moim zbiorku kolor różowy nigdy nie zagości, a kiedy teraz się do niego przekonałam i bardzo polubiłam w moim rossmanie (w rodzinnym mieście jest niestety tyko jeden) nie ma już nawet resztek tej limitki, a jak wrócę do Szczecina to pewnie tam też już ich nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dorwałam ostatnią sztukę! ;)

      Usuń
    2. Szczęściara. Ja się pocieszyłam dziś jednym z kolorów nude od wibo, ale i tak tęskni mi się do tych z serii różanej.

      Usuń
  4. nawet nie wiedziałam , że takie coś jest :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny flakonik ;-)
    i super blog ^-^
    zapraszam do mnie http://vickiandmyworld.blogspot.nl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej. Ja mam taką ochotę na hennę na rzęsach :) Ale boję się, że napaćkam sobie do oka.. Ale efekt u Ciebie jest taki ładny, że chyba w końcu się przełamię i sama spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam problemu z jej nakładaniem, ponieważ użyłam starej szczoteczki od tuszu do rzęs :)

      Usuń
  7. Ja przymierzam się powoli do zakupu henny, bo też jestem blondynką i zależy mi na ciemniejszych brwiach. Kosmetyczka nieźle sobie liczy ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też mam tą hennę z Delii tylko że brązową, i kupiłam ją z zamiarem pofarbowania brwi, na razie leży bo nigdy tego sama nie robiłam. Brrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny blog, same ciekawe rzeczy! Obserwuję, a w wolnej chwili zajrzyj też do Szufladki :)

      Do zobaczenia!

      Usuń
    2. Na pewno zaglądnę! :)

      Usuń
  9. Kochana mam takie dziwne pytanie, henne robilas z otwartymi oczami? Pytam bo henne rzes widzialam tylko w gabinetach kosmetycznych, kiedy to kosmetyczka nakladala na dolna powieke platek kosmetyczny i przy zamknietych wlasnie oczach malowala rzesy... nie wolno bylo pod zadnym pozorem otworzyc oczu bo by to strasznie pieklo.
    Ostatnio robilam henne na brwi, bo do czarnych farbowanych wlosow jasne brwi mi nie pasuja hehe. a chcialabym tez sprobowac na rzesy i troszke nie wiem jak sie do tego zabrac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama henne musialam oczywiscie nalozyc z otwarymi oczami, troszke pieklo, ale do zniesienia, bardzo uwazalam, zeby nie nalozyc jej do oka, potem polozylam sie na 15min i oczu nie otwieralam :)

      Usuń
  10. Jai cudownyyy lakier!! Jaka to firma?? Jest świetny po prostu !!!


    www.xbeautynails.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz! Twoje słowa sprawiają mi radość! Czytam wszystkie komentarze i staram się odpisywać na bieżąco.